Szanowni Państwo, z nieukrywaną radością informujemy o połączeniu Wyższej Szkoły Nauk o Zdrowiu w Bydgoszczy z wieloletnim liderem na rynku edukacyjnym, SKK.

Ruszył nabór wniosków na sfinansowanie kursów, szkoleń i studiów podyplomowych - wysokość dofinansowania wynosi nawet 100%!

W dniach od 5 do 6 listopada 2016 r. studentki Kosmetologii 2.0 oraz Trychologii Wyższej Szkoły Nauk o Zdrowiu w Bydgoszczy wzięły udział w 34. Międzynarodowym Kongresie i Targach Kosmetologicznych LNE.

Nowe studia podyplomowe z zakresu Medycyny Strukturalnej (w przygotowaniu)autorskim programem dr n. kf. Łukasza Czubaszewskiego, mgr Piotra Szałańskiego oraz specjalistycznego zespołu fizjoterapeutów, doktorów nauk o kulturze fizycznej i lekarzy

Uwaga! Tylko do końca września, każdy, kto zapisze się na studia magisterskie na kierunku Kosmetologia 2.0, otrzyma

1000 ZŁ ZNIŻKI NA STUDIA!

Już w ten piątek i sobotę, tj. 17-18.06.16 r., Wyższa Szkoła Nauk o Zdrowiu w Bydgoszczy, z nieukrywaną radością ma zaszczyt zaprosić wszystkich zainteresowanych na Drzwi Otwarte 2016. W programie m.in.

Dla wszystkich kandydatów na studia każdego wybranego kierunku, bez żadnych limitów, Wyższa Szkoła Nauk o Zdrowiu w Bydgoszczy uruchomiła Innowacyjny Program Wspierania Kształcenia „Student 500+”.

 

 Gdzie kończy się kosmetologia i zaczyna medycyna

Kosmetologia dynamicznie się rozwija. Jest coraz więcej osób w tym zawodzie, które wykonują coraz bardziej zaawansowane zabiegi.O tym w którym momencie zaczyna się medycyna, o bezpieczeństwie klientów salonów piękności oraz  o zakresie kompetencji rozmawiamy z Hanną Dolecką, doświadczoną kosmetolog, wykładowcą Wyższaj Szkoły Nauk o Zdrowiu w Bydgoszczy

Rynek estetyczny:  - Jakie są główne kierunki rozwoju kosmetologii?

 

Hanna Dolecka: - Kosmetologia XXI wieku, dzięki dynamicznemu rozwojowi biochemii, dzięki odkrywaniu nowoczesnych metod pozyskiwania substancji aktywnych i ich nośników jest dla osób ją praktykujących ogromnym wyzwaniem. Dopinguje do permanentnego uzupełniania wiedzy, szkolenia się u wybitnych fachowców. Jednak wiedza i umiejętność doboru kosmetyków, opracowania efektywnego zabiegu to tylko jedno ogniwo. Bardzo ważnym aspektem, o którym nie należy zapominać w ferworze nowych informacji, jest praca z człowiekiem. Jej celem jest uzyskanie pełnej satysfakcji klienta. Jako kosmetolodzy staramy   się   działać   holistycznie a więc równo-ważyć ciało, duszę i umysł. Techniki zabiegowe mają sens tylko wtedy, gdy wiemy dlaczego musimy zastosować ten a nie inny produkt, dlaczego po-winniśmy wesprzeć się odpowiednią aparaturą oraz jaki efekt chcemy osiągnąć na skórze. Moim zdaniem obecnie techniki skojarzone, łączone dają najlepsze efekty. Kosmetolog może je sam komponować, jednak musi posiadać odpowiednią wiedzę.

 

Wraz z rozwojem kosmetologii, osoby wykonujące zabiegi korzystają z coraz bardziej zaawansowanych technologii , zdarza się, że z laserów, czy innych urządzeń emitujących energię. Czy to jest bezpieczne dla ich klientów?

Nie  ma  nowoczesnej  kosmetologii bez zastosowania aparatur emitujących energię. Mam na myśli np. fale radiowe, fale elektromagnetyczne o określonej długości a więc też lasery. Nie wchodzi w grę używanie laserów ablacyjnych . Za to już IPL, Vpl należą do narzędzi kosmetologicznych. Na co dzień stosujemy jonoforezę , sonoforezę, laserową epilację, prąd o częstotliwości radiowej RF, głównie w celu powstania  mikrokanalików do przezskórnego transportu substancji aktywnych, fale dźwiękowe do pillingu kawitacyjnego, liftingu ultradźwiękowego oraz prąd wysokiej częstotliwości do koagulacji teleangiektazji, naczyniaków    rubinowych i gwieździstych oraz bezpiecznych zmian skórnych, np.   włókniaków    miękkich.
Pyta Pan, czy  są to zabiegi bezpieczne dla klientów. Zabiegi te wykonujemy po odpowiednich szkoleniach. Wiele z nich jest w programach wyższych uczelni i tak powinno być. Znakomitym przykładem jest Collegium Cosmeticum, intensywne studium szkoleniowe realizowane przez  LNE   wraz z dr Arturem Markowskim, twórcą projektu i Stowarzyszeniem "Przyjazna Kosmetyka". To  wspaniałe kompendium wiedzy. Klientka, czy klient będą się czuli bezpiecznie w takim gabinecie, gdzie jest przyjazna atmosfera, otwartość, odczucie chęci pomocy, wiedza, profesjonalne podejście do  problemu.  Wymienione przeze mnie zabiegi są włączane do zabiegów pielęgnujących mających na celu ujędrnienie, utrzymanie  skóry w dobrej kondycji, upiększenie i rewitalizację.

Środowiska lekarskie związane z zabiegami estetycznymi zwracają uwagę, że wielu kosmetologów wykonuje procedury, które powinny być zarezerwowane dla lekarzy. Czy kosmetolog powinien używać wypełniaczy na bazie kwasu hialuronowego, albo toksyny botulinowej w swojej praktyce?

Powiem o rzeczy bardzo istotnej. Do nas kosmetyczek, kosmetologów przychodzą ludzie zdrowi, nie jesteśmy lekarzami i nie zajmujemy się leczeniem. Pielęgnujemy i upiększamy twarz, ciało, staramy się promować zdrowy tryb życia, opóźniać procesy starzenia się skóry. W tych zabiegach nieodzowną rolę pełni kwas hialuronowy, jako składnik wielu produktów kosmetycznych i na pewno nie jest lekiem. Toksyna botulinowa jest lekiem i nie powinna być aplikowana przez kosmetyczki.

Jak Pani zdaniem powinna wyglądać współpraca lekarza i kosmetologa?

Jestem bardzo doświadczonym kosmetologiem, od lat współpracuję z lekarzami różnych specjalności - chorób wewnętrznych, alergologii, chirurgii plastycznej. Niestety często najtrudniej układa się współpraca z lekarzem dermatologiem, a przecież jest nam najbliższy Powinnyśmy się wzajemnie wspierać i pomagać wszak działamy na podobnej materii - na skórze. Najbardziej zaskakujący jest dla mnie fakt, że niektórzy lekarze dermatolodzy wręcz zabraniają swoim pacjentom ze skórą łojotokową lub z początkowym trądzikiem oczyszczać manualnie skórę. To właśnie nieoczyszczana cera tłusta jest zaczątkiem rozwoju bakterii, trądziku młodzieńczego a długo tkwiące zaskórniki, po usunięciu pozostawiają szpecące rozszerzone pory skóry lub minirozstępy pozapalne. Z powodzeniem radzi sobie z nimi w gabinecie dobrze wyuczona kosmetyczka. Współpraca kosmetologa i dermatologa absolutnie powinna być regułą np. w przypadku rozwijającego się trądziku z dużą ilością ropnych wykwitów. Tu powinien pomóc lekarz, natomiast po zastosowaniu leków, szczególnie przez wiele miesięcy, odbudową warstwy hydro-lipidowej  może  zająć się              kosmetolog. Wypada mi także  podnieść  problem współpracy  w kwestii zabiegów  medycyny  estetycznej. Najróżniejsze preparaty    z wysokocząsteczkowym kwasem hialuronowym , kwasem polimlekowym, moim zdaniem nie do końca rewitalizują skórę. Epiderma potrzebuje też odnowy w postaci zabiegów nawilżających, ma­ saży, maseczek,  peelingów, dotlenienia etc. a to jest zadanie dla kosmetologa i dla wykwalifikowanej  kosmetyczki. Sądzę, że warto współpracować, działać wszechstronnie dla dobra klienta, pacjenta.

 

Gdzie kończy się kosmetologia a zaczyna medycyna?

Moim zdaniem granica jest oczywista. Tam gdzie kończy się upiększanie, pielęgnowanie i rewitalizowanie skóry, a zaczyna leczenie.

 

Dziękuję za rozmowę


Moim zdaniem granica jest oczyvvista. Tam gdzie koń­ czy się upiększanie, pielę­ gnowanie i rewitalizowanie skóry, a zaczyna leczenie.

 

 

Newsletter